KATARZYNA WIECZOREK

Kasia jest jedną z naszych najbardziej aktywnych biegaczek. Jej treningi i zaangażowanie są godne podziwu - wyniki z sezonu na sezon są coraz lepsze, co wróży jej spaniałą biegową przyszłość :) Motywuje innych do biegania, jest pełna energi, w jej żyłach płyną czyste endorfiny - Poznajcie Kasię i przekonajcie się, że nie trzeba być ultramaratończykiem, żeby spełniać swoje marzenia.  

 

Jak długo biegasz? Dokładnie 3 lata,

Ile km biegasz tygodniowo? Średnio 40-50,

Ulubiony typ treningu? Spokojne wybieganie,

Jakie są Twoje życiówki w biegu na 5km, 10km, półmaraton, maraton? 5 km - 00:23:19, 10 km - 00:47:11, półmaraton - 01:44:44, maraton - 03:42:34,

Jaki jest Twój największy sukces biegowy? Maraton z czasem 3:42:34,

Ulubiony posiłek potreningowy? Najchętniej nic, ale jak już to jogurt ze zmiksowanymi owocami,

Najdłuższy przebiegnięty dystans? Na razie 42.195,

Ulubiona impreza biegowa? Wszystko gdzie można pobiegać i porywalizować ☺

Ile masz par butów do biegania? Jedna plus rezerwowa na zimowe dni (których zresztą nie lubię, dlatego to rezerwa),

Ulubiona piosenka na trening? Trenuję bez muzyki, po prostu wietrzę umysł, a na maratonie zestaw, który rytmicznie doprowadzi mnie do celu (One Republic, Dido, Dawid Podsiadło, Editors, Leny Kravitz, Pharell Williams itd.

Czy masz jakąś sytuację związaną z bieganiem którą szczególnie miło wspominasz? Jakiś super-udany trening? A może start?

Wszystkie biegi w oficjalnych zawodach wspominam miło, szczególnie jak dobiegnę w zaplanowanym czasie. Każde miejsce ma coś innego do zaoferowania. Maraton w Dębnie to przemili ludzie na trasie, kameralna atmosfera i super trasa. Praga w Czechach to międzynarodowe towarzystwo, przyjaciele i meta na Starówce. Bieg Piotrkowską w Łodzi to spełnienie marzeń o biegu w rodzinnym mieście, po znajomych ulicach, miejscach z dzieciństwa i młodości i mimo, że był trudnym wyzwaniem ze względu na mnóstwo zakrętów, „kocie łby”, szyny tramwajowe to uczucie niezapomniane.

Treningi to znowuż samotne biegi i możliwość rozmyślań o swoim życiu, to taka medytacja z samym sobą.

Co jest Twoją motywacją na co dzień do tego, że zakładasz buty i idziesz biegać?

W zasadzie lubię biegać dla samego biegania, kiedy problemy zostawiam w domu i biegnę szybko, wolno, do utraty tchu, walczę ze sobą bo ciało mówi już nie dam rady. Ale jestem typem, który musi mieć wyznaczony cel, zadanie, konkretny plan. Lubię rywalizację, która napędza mnie do pracy i wytrwałości. Poczucie satysfakcji, zadowolenie, że dałam z siebie wszystko to ważny dla mnie element. Nie ukrywam, że trenerzy z Motivato również mają w tym Swój udział. Z zadowoleniem czytam, że podobają Im się moje treningi, a plan wykonany w 100%☺

Jakie masz plany na przyszłość związane ze swoim bieganiem?                              

Na ten moment chciałabym ukończyć najważniejsze polskie maratony i zdobyć Koronę Maratonów Polskich (brakuje jeszcze 3). Plany na przyszły rok wiążę z ukończeniem biegu Rzeźnika. Wiem, że to trudne, ale wysoko zawieszone poprzeczki tylko mnie motywują i wyznaczają mi cel na przyszłość. A tak ogólnie to chciałabym pojeździć po świecie i uczestniczyć w maratonach.

Co Motivato zmieniło w Twoich treningach biegowych?

Pierwsze 1,5 roku mojego biegania to własna inwencja, trenowanie z dnia na dzień bez konkretnego planu i głębszego przemyślenia co, gdzie i z jakim tempem. Poprawa była bo zaczynałam od zera, ale brakowało pewnej długofalowości i zrozumienia konsekwencji, które mogą wynikać z właściwych treningów. Kiedy po raz drugi przebiegłam maraton i znowu brakowało mi 5 minut do złamania 4 godzin wiedziałam że muszę zrobić krok naprzód i podejść bardziej profesjonalnie. Już po miesiącu trenowania z Motivato widziałam efekt w postaci konkretnego , zadowalającego wyniku. Chwalę sobie pewne trwałe założenia, które reprezentuje Motivato oraz mobilizację mnie samej w postaci różnorakich treningów, nawet tych, które doprowadzają mnie do granicy moich możliwości. I o to chodzi. Podjęcie wyzwania i podążania za własnymi marzeniami.

motivato.pl