10 wskazówek przed PZU Półmaratonem Warszawskim

Ta ostatnia niedziela… Przyznać się, ilu z z was nuci sobie tę piosenkę, odliczając czas przed 11. PZU Półmaratonem Warszawskim? Jeżeli odrobiliście lekcje i trenowaliście z planem, to nie ma się czego bać, bo jesteście w naprawdę dobrej formie i pozostaje jedynie postawić „kropkę nad i”. Tak czy inaczej, na pewno przyda wam się kilka porad przed biegiem.

Przed niedzielą:

    1. Dieta - Rutyna w tym przypadku jest Twoim przyjacielem. Nie wymyślaj nic nowego bo możesz mieć niechcianą niespodziankę przed startem. Zadbaj o porządny ładunek energetyczny, ale z rozsądkiem i umiarem ;)
    2. Regeneracja - Sen w tym przypadku to podstawa. 8 godzin to minimum, które powinieneś poświęcić na odpoczynek. Jakość Twojego snu będzie przekładać się bezpośrednio na samopoczucie na starcie.
    3. Trening - Nie próbuj nadrabiać planu treningowego w ostatnie 3 dni - nic dobrego tym nie zdziałasz. W piątek wyjdź sobie max na 30 minut biegu, wpleć 4 serie szybkich, ale nie wariackich przebieżek na 60-100m i wróć z powrotem do odpoczywania.

W niedzielę przed startem:

    1. Dzień dobry, dzisiaj biegniemy 21,095 km! - Na śniadanko tylko sprawdzone rzeczy, żadnych eksperymentów. Najczęściej są to lekkie posiłki np: muesli z jogurtem naturalnym albo bułka z miodem. Nie zaszkodzi również skorzystać z toalety przed startem, żeby nie było żadnych przygód na trasie.
    2. Czas na pobudkę - Godziny spędzone na treningach nie mogą pójść na marne przez zaspanie - bez względu na to jak bardzo ufasz swojemu smartfonowi, ustaw na wszelki wypadek zapasowy budzik. Pamiętaj, że z soboty na niedzielę zmieniamy czas na letni!
    3. Strefa czasowa - Jak dotrzesz na start ustaw się w odpowiedniej dla siebie strefie czasowej. Na pewno zauważysz pacemakera, który pokieruje Cię odpowiednim tempem do osiągnięcia założonego czasu. Pamiętaj, że pilnowanie początkowej strategii jest najważniejsze.

Na trasie:

    1. Początek nie taki prosty - Pierwsze chwile biegu to sama przyjemność - zbijanie piątek z kibicami i ogólny zachwyt pod tytułem “O matko, ilu nas jest tych Biegaczy!”. Schody zaczynają się nieco później, ale na pewno dasz sobie radę!
    2. Ahh ten kryzys... - Na około 10-12km może łapać Cię pierwszy kryzys, ale pamiętaj, że na trasie znajdą się odcinki na których łatwo jest zrobić zapas czasowy . Wytrzymaj kryzys - spójrz na kibiców, którzy przyszli Cię dopingować, złap żel energetyczny i ognia! Nie kombinuj, nie licz ile zostało, skup się na oddechu i równym tempie.
    3. Finisz już blisko! - Pamiętasz o zapasie czasowym? Czas najwyższy wykorzystać go, gdyż na 20 km wchodzisz w podbieg - skróć krok, trochę zwolnij i nie zapominaj, że to finisz! Jeżeli mądrze pobiegłeś podbieg, teraz masz szansę się wykazać!

Po biegu:

  1. Zasłużony triumf - Rozkoszuj się chwilą, z uśmiechem przebiegnij linię mety i ciesz się swoim sukcesem z bliskimi i innymi biegaczami. Za Tobą półmaraton, brawo!

Jeżeli potrzebujesz dodatkowych porad, śmiało pisz do naszych trenerów na info@motivato.pl, a także skorzystaj z pakietu stworzonego dla uczestników 11. PZU Półmaratonu Warszawskiego

ODBIERZ PAKIET!

Powodzenia, trzymamy kciuki! 

Zespół Motivato