PAWEŁ PLUTA

Paweł należy do rodzaju biegacza optymisty - nie ma takiej rzeczy, która pogrążyłaby jego trening i nie pozwoliła go wykonać. Nasi trenerzy uwielbiają go za jego zaangażowanie i pracę, którą wkłada w wykonanie planu. To człowiek z którego można brać przykład.

 

Jak długo biegasz? 2 lata teraz idzie 3,

Ile km biegasz tygodniowo? ok 40 km,

Ulubiony typ treningu? długie wybiegania,

Jakie są Twoje życiówki w biegu na 5km, 10km, półmaraton, maraton? 5km - 20:25, 10km - 43:05, Półmaraton - 1:39:33, Maraton - 3:55:43,

Jaki jest Twój największy sukces biegowy? ukończenie maratonu,

Ulubiony posiłek potreningowy? koktajl bananowy z nasionami chia,

Najdłuższy przebiegnięty dystans? 46km,

Ulubiona impreza biegowa? półmaraton wokół Jeziora Żywieckiego (krajobraz),

Ile masz par butów do biegania? jedną parę,

Ulubiona piosenka na trening? muzyka filmowa.

Czy masz jakąś sytuację związaną z bieganiem którą szczególnie miło wspominasz? Jakiś super-udany trening? A może start?

Myślę, że tak samo jak moi Przyjaciele czy też znajomi, którzy biegają najbardziej miło wspominam swój pierwszy Maraton, który na początku chciałem ukończyć, później w czasie treningów w głowie zaczęło się rodzić moje marzenie, żeby ukończyć go w czasie poniżej 4:00:00. Zacząłem ostro trenować, ale zaraz na samym początku nabawiłem się kontuzji. Dwa tygodnie z głowy, a czas leciał. Wtedy to pierwszy raz sięgnąłem po plan treningowy by ukończyć ten królewski dystans w czasie, który sobie założyłem. Na pierwszy start wybrałem sobie jedno z piękniejszych miast jakim jest Kraków. Przyjechaliśmy z Żoną dzień wcześniej, by nazajutrz spokojnie zjeść śniadanie, zrobić krótką rozgrzewkę i ustawić się w swojej strefie czasowej. Na rozgrzewce było zimno, rozgrzewaliśmy się z moim Przyjacielem Davem w długich rękawach. Pamiętam jak już każdy z nas wszedł do swojej strefy i czekaliśmy 10min do startu. Krew buzowała w żyłach, adrenalina wzrastała, szybkie pożegnanie z Żoną, która dopingowała z boku. I zaczęło się odliczanie…3,2,1…strzał…zaczęliśmy truchtać, przeszliśmy do marszu…w mojej głowie kotłują się te same myśli „chcę biec, jak ich wyprzedzić, nie biegną”, po chwili tłum się rozrzedza, no wreszcie można biec, ludzie wokół klaszczą, zagrzewają jeszcze bardziej do biegu, biegnę, podczas tak długiego biegu na całej trasie przeszliśmy każdą aurę pogodową, od chmur, zimna, ulewnego deszczu, po słoneczko, które towarzyszyło mi już do końca. Sam bieg był wspaniałym przeżyciem, super organizacja, wszystko grało tak jak powinno, gorąco polecam naprawdę warto. No i sam koniec, biegnę i patrzę na znak a tam 40km, już wiem, że ukończę, patrzę na czas, wiem, że osiągnę swój założony cel, kibice krzyczą, że już tylko 2km zostało, że jesteśmy wielcy, przyśpieszam, dostaję dodatkowy zastrzyk energii, biegnę, mijam linię mety, komentator mówi do mikrofonu moje imię i czas, jestem MARATOŃCZYKIEM, ukończyłem ten dystans, jestem szczęśliwy, wpadam w ramiona Żony, która gratuluję i cieszy się razem ze mną, ale również oznajmia mi, że już więcej mi nie będzie towarzyszyć, ponieważ za dużo nerwów ją to kosztuje (wierzę jej i się z nią zgadzam), spotykam również mojego przyjaciela Dave, który również pobił swój rekord, nawzajem sobie gratulujemy, siadamy i zaczynamy opowiadać co i jak i gdzie…słoneczko świeci, jesteśmy bardzo szczęśliwi, uśmiechnięci… to jest piękne, to jest cudowne, to jest bieganie.

Co jest Twoją motywacją na co dzień do tego, że zakładasz buty i idziesz biegać?

Musiałem się trochę zastanowić, ale moją motywacją jest moja praca, tzn. Jestem nauczycielem wychowania fizycznego oraz fizjoterapeutą. Codziennie pracuję z młodzieżą i ludźmi, którzy mają problem ze zdrowiem. Wydaje mi się, że poprzez moje bieganie inspiruje ich do dalszej pracy, uczniom pokazuje, że ruch, świeże powietrze nikomu nie zaszkodziły i w dzisiejszej dobie technologii można fajnie spędzić czas nie tylko z smartfonem czy komputerem w domu, ale można tę technologię wykorzystać w jakimkolwiek sporcie, gdy w trakcie zajęć czy przerw pomiędzy lekcjami opowiadam o swoich treningach, czy startach, gdzie to biegałem, słuchają i dopytują się o różne rzeczy. Tak samo jest z pacjentami z którymi pracuję, podczas ćwiczeń, rozmawiamy na różne tematy, ale i tak prędzej czy później dochodzi do pytania, czy uprawiam sport (ze względu na wzrost)? No i zaczyna się cała opowieść o sporcie i jak przeszedłem do biegania bo zaczynałem od trenowania Judo (klub-2 lata), później było MTB po górach (amatorsko), Koszykówka (klub-8 lat), siatkówka (amatorsko- 6 lat) do tego jeżdżę na zawody narciarskie no i na koniec postanowiłem, że będę biegał. Dowiadują się, że też miałem poważne wypadki, upadki, złamania, kontuzje, ale poprzez ćwiczenia wracam do formy. Staram się im dać jakiś impuls do dalszych ćwiczeń, by się nie poddawali, bo to jest najważniejsze w życiu.   

Jakie masz plany na przyszłość związane ze swoim bieganiem?

Plany? Jak zdrowie pozwoli (śmiech) chce uczestniczyć w ciekawych biegach np.: chciałbym pobiec Maraton w Barcelonie, Pradze, Londynie, w tym roku startuję w biegach Ultra, chcę spróbować sił w triatlonie. Ogólnie chciałbym biegać jak najdłużej…

Co Motivato zmieniło w Twoich treningach biegowych?

Motivato dało mi profesjonalną obsługę trenerską,systematyczność, progres- idę do przodu, trenuje ze świadomością  konkretnych treningów do wykonania w planie treningowym.